powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Podróże

Turystyczna mapa świata zmienia się na naszych oczach. Izrael na czele zestawienia

Jeszcze kilka lat temu można było zakładać, że po pandemii światowa turystyka po prostu wróci na dawną ścieżkę. Tymczasem dane pokazujące zmiany liczby zagranicznych turystów między 2019 a 2025 rokiem sugerują coś znacznie ciekawszego. Podróżni powrócili do zagranicznych wypadów, ale najważniejszy pozostaje fakt, iż w wielu przypadkach zmienili również destynacje, które wybierają.

A
Aleksander Kowal
1h temu·8 minut·
Turystyczna mapa świata zmienia się na naszych oczach. Izrael na czele zestawienia
Chcesz czytać więcej treści jak „Turystyczna mapa świata zmienia się na naszych oczach. Izrael na czele zestawienia"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Według zestawienia opartego na danych OECD niektóre państwa przyciągnęły po pandemii znacznie więcej turystów niż przed nią, podczas gdy inne wciąż nie odzyskały poziomu z 2019 roku. Wśród największych beneficjentów znalazły się Arabia Saudyjska, Maroko, Egipt, Brazylia i Kolumbia. Po drugiej stronie zestawienia są Izrael, Irlandia, Argentyna, Peru i Tajlandia. Różnice są ogromne: Arabia Saudyjska odnotowała wzrost o 67 procent, podczas gdy w Izraelu liczba przyjazdów zagranicznych spadła aż o 71 procent.  

Jak nietrudno się domyślić, za tego rodzaju statystykami stoi masa czynników: wojny, ceny, kursy walut, rozwój infrastruktury, nowe połączenia lotnicze, polityka wizowa, a także świadome inwestycje w turystykę. Mapa światowych podróży po pandemii wyraźnie się przetasowała. Największy spadek w analizowanym zestawieniu odnotował Izrael. W latach 2019-2025 liczba zagranicznych przyjazdów zmniejszyła się o 71 procent. To zdecydowanie największa zmiana na minus wśród analizowanych państw. 

Izrael na czele niechlubnego zestawienia 

Jeszcze przed wojną Izrael miał wiele argumentów przyciągających podróżnych. Jerozolima jest jednym z najważniejszych miejsc dla turystyki religijnej, Tel Awiw oferuje plaże, życie nocne i kulturę miejską, a Morze Martwe, pustynia Negew czy historyczne zabytki tworzą bardzo zróżnicowaną ofertę. Kraj łączy przy tym walory kulturowe, religijne i wypoczynkowe na stosunkowo niewielkim obszarze.

Czytaj też: Koniec z długimi wakacjami. Tajlandia skraca czas pobytu dla turystów z Unii Europejskiej

Problemem stało się jednak bezpieczeństwo. Wojna, która się tam toczy oraz ogólne napięcia na Bliskim Wschodzie radykalnie zmieniły postrzeganie podróży do tego kraju. Zagraniczne ostrzeżenia dla podróżnych, ograniczenia połączeń i obawy związane z bezpieczeństwem przełożyły się na załamanie ruchu turystycznego. 

Irlandia przegrywa z cenami i ograniczeniami infrastrukturalnymi

Drugie miejsce pod względem spadku zajmuje Irlandia. W 2025 roku liczba zagranicznych turystów była o 32 procent niższa niż w 2019 roku. Co ciekawe, przyczyny są zupełnie inne niż w przypadku Izraela. Irlandia pozostaje bowiem krajem o niezwykle silnej turystycznej marce. Dublin przyciąga historią, pubami i kulturą, zachodnie wybrzeże oferuje spektakularne krajobrazy, a miejscami takimi jak Cliffs of Moher czy Ring of Kerry interesują się zarówno turyści europejscy, jak i przybysze z Ameryki Północnej.

Problemem stają się jednak koszty. Jak wynika z dostępnych danych, Irlandia należy do najdroższych państw Unii Europejskiej, a ceny zakwaterowania, restauracji i innych usług turystycznych mogą skłaniać część podróżnych do wyboru tańszych kierunków. Dodatkowym ograniczeniem był limit przepustowości lotniska w Dublinie, który ograniczał liczbę obsługiwanych pasażerów. Irlandzki przypadek pokazuje więc inną stronę zmian w turystyce: nawet atrakcyjny kierunek może tracić odwiedzających, gdy stosunek ceny do oferowanych doświadczeń zaczyna być dla części podróżnych mniej korzystny.

Argentyna: piękna, ale coraz droższa

Na trzecim miejscu pod względem spadku znalazła się Argentyna, gdzie liczba zagranicznych turystów zmniejszyła się o 23 procent w porównaniu z 2019 rokiem. Oczywiście trudno odmówić Argentynie turystycznych atutów. Buenos Aires oferuje architekturę, gastronomię, tango i intensywne życie miejskie. Patagonia przyciąga miłośników gór i trekkingu, wodospady Iguazú należą do najbardziej spektakularnych atrakcji Ameryki Południowej, a Mendoza jest jednym z najbardziej znanych regionów winiarskich kontynentu.

Jednocześnie zmiany gospodarcze i walutowe wpłynęły na koszty podróży. Chodzi na przykład o wzrost cen związany między innymi z umocnieniem peso, który sprawił, że Argentyna stała się mniej atrakcyjna cenowo dla części turystów z sąsiednich państw, takich jak Brazylia, Chile czy Urugwaj. Jednocześnie bardziej korzystny dla Argentyńczyków kurs walutowy sprzyjał podróżom zagranicznym. 

Peru i problem turystyki w cieniu protestów

Peru straciło 22 procent zagranicznych turystów w porównaniu z 2019 rokiem. Kraj ma jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Ameryki Południowej, Machu Picchu, lecz jego oferta jest znacznie szersza. Lima, kolonialne miasta, Andy, jezioro Titicaca czy amazońska część kraju tworzą bardzo różnorodny krajobraz turystyczny.

Czytaj też:Dlaczego jedzenie w samolocie smakuje inaczej niż na ziemi? 

Jednocześnie Peru zmagało się w ostatnich latach z niestabilnością polityczną, protestami, strajkami i blokadami transportowymi. W ubiegłym roku konflikt dotyczący koncesji autobusowych doprowadził do protestów i blokowania torów kolejowych. Około 1400 turystów musiało zostać ewakuowanych, a 900 kolejnych utknęło czasowo w Machu Picchu Pueblo. Cóż, podróż do odległego kraju wymaga poczucia, że można swobodnie przemieszczać się między atrakcjami, więc każde ryzyko zakłócenia transportu może mieć swoje konsekwencje. 

Tajlandia wciąż przyciąga miliony, jednak nie wróciła do dawnej formy

Piątym krajem z największym spadkiem jest Tajlandia, która w latach 2019-2025 straciła 17 procent zagranicznych turystów. Nie oznacza to oczywiście, że kraj przestał być turystyczną potęgą. W samym 2025 roku odwiedziło go niemal 33 mln zagranicznych gości. Było to jednak o około 7,2 procent mniej niż rok wcześniej. 

Tajlandia ma niemal wszystko, czego oczekuje turysta wypoczynkowy: tropikalne plaże, wyspy, kuchnię, świątynie, tętniący życiem Bangkok, kurorty i stosunkowo dobrze rozwiniętą infrastrukturę turystyczną. Szczególne znaczenie miała jednak turystyka z Chin. W 2019 roku Tajlandię odwiedziło około 11 mln Chińczyków, podczas gdy w 2025 roku było ich około 4,5 mln. Do tego dochodzą kwestie kosztów, bezpieczeństwa i zakłóceń w połączeniach lotniczych. Odbudowa ruchu z niektórych rynków okazała się więc znacznie wolniejsza niż oczekiwano.

Arabia Saudyjska otwiera się na świat

Po drugiej stronie barykady znajduje się Arabia Saudyjska, która odnotowała największy wzrost, bo aż 67 procent w porównaniu z 2019 rokiem. W ubiegłym kraj ten odwiedziło około 29,3 mln zagranicznych turystów. To szczególnie imponujące, biorąc pod uwagę fakt, iż rynek turystyczny powstawał tam niemal od zera. Arabia Saudyjska realizuje strategię Vision 2030, w ramach której inwestuje w hotele, infrastrukturę, atrakcje i rozwój sektora turystycznego.

Kraj przyciąga zarówno zabytkami i kulturą, jak i pustynnymi krajobrazami, Morzem Czerwonym oraz szybko rozwijającymi się projektami turystycznymi. Ważną zmianą było także uproszczenie dostępu. Turystyczne e-wizy są dostępne dla obywateli około 63 państw, a 96-godzinna wiza tranzytowa ma zachęcać pasażerów przesiadających się w Arabii Saudyjskiej do krótkiego pobytu. 

Maroko wykorzystuje swoją przewagę

Maroko zwiększyło liczbę zagranicznych turystów o 53 procent. To kraj, który już wcześniej był ważnym kierunkiem turystycznym, lecz po pandemii dodatkowo umocnił swoją pozycję. Atutów jest wiele: Marrakesz i jego medyna, Fez, góry Atlas, Sahara, wybrzeże Atlantyku i Morza Śródziemnego oraz bliskość Europy. Maroko korzysta również z rozwijającej się infrastruktury lotniczej i hotelowej.

Państwo wyznaczyło sobie ambitny cel podwojenia liczby zagranicznych odwiedzających do 26 mln rocznie do 2030 roku, kiedy Maroko będzie współgospodarzem piłkarskich mistrzostw świata. Towarzyszą temu znaczące inwestycje w sektor turystyczny i hotelarski. Możemy się więc spodziewać, iż kolejne lata – o ile nie wydarzy się nic sensacyjnego – będą dla marokańskich hotelarzy jeszcze lepsze. 

Egipt korzysta z cenowej atrakcyjności 

Egipt zwiększył liczbę turystów o 47 procent w porównaniu z 2019 rokiem. W 2025 roku kraj odwiedziło około 19 mln zagranicznych gości, a więc o około 21 procent więcej niż rok wcześniej. Egipska oferta jest niezwykle trudna do zastąpienia. Piramidy w Gizie, Luksor i Dolina Królów przyciągają miłośników historii, natomiast Hurghada i Sharm el-Sheikh oferują wypoczynek nad Morzem Czerwonym. Dla wielu Europejczyków znaczenie ma także stosunkowo krótki czas podróży.

Czytaj też:Rozpoczął się najdłuższy rejs świata. Jego uczestnicy będą żyli w mieście na wodzie 

Jednym z czynników wskazywanych przez przedstawicieli egipskiej branży jest korzystny stosunek ceny do oferowanych usług. W sytuacji wysokich kosztów podróży w wielu częściach świata Egipt może być dla części turystów alternatywą pozwalającą połączyć wypoczynek, zwiedzanie i relatywnie przystępne ceny. A skoro Polak może spędzić tydzień w Egipcie w cenie niższej niż w polskich kurortach, to dlaczego nie miałby się zdecydować na taką egzotyczną ofertę? 

Brazylia i Kolumbia odkrywają swoją nową turystyczną falę

Brazylia zwiększyła liczbę zagranicznych turystów o 46 procent, natomiast Kolumbia o 45 procent. To dwa przykłady państw Ameryki Południowej, które korzystają z poprawy dostępności komunikacyjnej i rosnącego zainteresowania mniej oczywistymi kierunkami. 

Brazylia ma oczywiste atrakcje: Rio de Janeiro, plaże, Amazonia, wodospady Iguazú, Salvador i słynny karnawał tworzą ofertę obejmującą zarówno turystykę miejską, przyrodniczą, jak i wypoczynkową. W 2025 roku kraj ten przyjął rekordowe 9,3 mln zagranicznych turystów, a liczba międzynarodowych połączeń lotniczych w okresie od stycznia do listopada była o niemal 18 procent wyższa niż rok wcześniej. 

Kolumbia z kolei w ostatnich latach mocno poprawiła dostępność lotniczą. Między sierpniem 2022 a sierpniem 2025 roku ruszyło 68 międzynarodowych tras obsługiwanych przez 28 linii, łączących Kolumbię z 29 państwami. Równocześnie kraj promuje swoją różnorodność biologiczną, kulturę i przyrodę. O ile więc Peru czy Argentyna straciły w ostatnich latach, tak inne kraje Ameryki Południowej wzmocniły swoją pozycję. 

Zwycięzcy i przegrani postpandemicznej rzeczywistości 

fot. Visual Capitalist

Trudno dostrzec jakiekolwiek wzory, w ramach których można byłoby opisać zmiany w ruchu turystycznym po 20199 roku. Europa w dużej mierze odbudowała ruch turystyczny, ale przykład Irlandii pokazuje, że nie wszędzie na Starym Kontynencie się to udało. Wiele państw nadal pozostaje poniżej poziomu z 2019 roku. Z kolei szczególnie dynamiczny wzrost odnotowały państwa Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i Ameryki Południowej, choć zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i w Ameryce Południowej doszło też do poważnych spadków. 

Widać natomiast kilka wspólnych elementów. Kraje, które zwiększają dostępność poprzez nowe połączenia lotnicze, ułatwiają procedury wizowe i inwestują w hotele oraz atrakcje, zwykle zyskują na ruchu turystycznym. W ogólnym rozrachunku dane z lat 2019-2025 pokazują, iż mapa turystycznych wyborów właśnie się przerysowuje. I że o przyszłości poszczególnych destynacji decydują dziś zarówno zabytki, plaże czy klimat, ale i ceny, dostępność, infrastruktura czy stabilność polityczna. 

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Turystyczna mapa świata zmienia się na naszych oczach. Izrael na czele zestawienia"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX