Zbiornik ten powstał w latach 50. XX wieku na Dnieprze. Zalany obszar obejmował około 200 tysięcy hektarów i należał do terenów zamieszkiwanych przez ludzi od późnego paleolitu aż po czasy nowożytne. Jeszcze przed zalaniem prowadzono tam badania archeologiczne, które ujawniły między innymi osadę Babino III z epoki brązu, datowaną na okolice 2100-1600 roku p.n.e. Odkryta w niej charakterystyczna ceramika stała się później ważnym punktem odniesienia dla badań nad kulturami epoki brązu na ukraińskim stepie.
Czytaj też: Pradawni ludzie odurzali się z wykorzystaniem tej substancji. Naukowcy odkryli najstarsze dowody
Znacznie późniejszą historię reprezentują pozostałości miasta Złotej Ordy, identyfikowanego jako Mamai-Sarai, czyli Shehr al-Jedid. Część tego XIV-wiecznego ośrodka znalazła się pod wodą zbiornika. Zdaniem archeologów wyjątkowo ciekawe mogą być właśnie obszary położone najbliżej dawnego koryta Dniepru. Przez stulecia były to tereny zalewowe, na których powstawały osady zależne od rzeki, rybołówstwa i zasobów naturalnych. Ich ślady mogą różnić się od stanowisk znajdujących się na wyżej położonych terenach.
Odsłonięty krajobraz jest również niezwykle ważny dla historii Kozaków zaporoskich. Dolina Dniepru i Wielki Ług były jednym z najważniejszych obszarów ich działalności od XVI do XVIII wieku. Na wyspach i terenach zalanych przez zbiornik znajdowały się kozackie sicze, czyli samorządne ośrodki wojskowe. Dotychczas udało się opisać kilka z nich, lecz archeolodzy są zdania, że przyszłe badania doprowadzą do odkrycia pozostałości kolejnych, dotychczas nieznanych ośrodków.
Pierwsze odkrycia po opróżnieniu zbiornika pokazały, jak wiele mogło kryć się pod wodą. W 2023 roku na wyspie Chortyca odnaleziono drewnianą łódź. Początkowo pojawiła się nadzieja, że może to być poszukiwana przez badaczy wczesna kozacka czajka. Ostatecznie okazało się, iż jednostka jest starszą dłubanką, wykonaną z pnia drzewa i mającą około 6,7 metra długości. Znalezisko jest jednak niezwykle istotne, ponieważ pokazuje rozwój konstrukcji łodzi, które później doprowadziły do powstania charakterystycznych kozackich czajek.
Problem w tym, że archeolodzy nie mogą dziś swobodnie prowadzić wykopalisk. Wojna ogranicza dostęp do wielu stanowisk, a część uległa uszkodzeniu w wyniku działań wojskowych. Dodatkowym zagrożeniem są nielegalne wykopaliska. Odsłonięte tereny przyciągają poszukiwaczy skarbów, którzy wydobywają monety, broń i inne artefakty bez dokumentowania ich położenia. Dla naukowców oznacza to bezpowrotną utratę części informacji o przeszłości.
Czytaj też:Tajemniczy szyb na terenie średniowiecznego zamku. Archeolodzy nie wiedzą, do czego służył
W związku z tym przyszłość tego niezwykłego stanowiska pozostaje niepewna. Wciąż nie wiadomo, jaki będzie ostateczny los infrastruktury kachowskiej i czy uda się odbudować zbiornik. Od tej decyzji zależeć będzie również możliwość prowadzenia przyszłych badań. Archeolodzy mają jednak nadzieję, że zanim teren ponownie zostanie zagospodarowany lub zalany, uda się zabezpieczyć i zbadać jak największą część odsłoniętego dziedzictwa. Jedno jest pewne: na tym obszarze może czekać historia sięgająca od prehistorycznych osad, przez miasto Złotej Ordy, aż po ślady kozackich siczy i dawne łodzie.
Źródło: Heritage Daily
