Pierwszy raz z networkingiem   zetknęłam się w Stanach Zjednoczonych” – mówi Dorota Warakomska, dziennikarka i rzeczniczka prasowa Kongresu Kobiet. „Tam budowanie sieci znajomych jest czymś naturalnym. Byłam w Stanach na dwóch stypendiach. Nawiązane podczas nich kontakty przydały mi się później wielokrotnie podczas pracy reporterskiej, już po powrocie do Warszawy. Przykład? Wyjeżdżałam z premier Hanną Suchocką do Danii. O kraju nie wiedziałam nic, a były to czasy (trudno uwierzyć), kiedy nie było jeszcze internetu. Zadzwoniłam do kolegi ze stypendium, ten skontaktował mnie ze znajomym z Kopenhagi i w ciągu godziny miałam komplet niezbędnych informacji” – dodaje Warakomska.

O tym, że znajomości się przydają, wiadomo nie od dziś. Ale prawdziwy networking z kolesiostwem nie ma nic wspólnego. „Networking to świadomy proces wymiany informacji, zasobów, wzajemnego poparcia i możliwości, prowadzony za pomocą wzajemnie korzystnych kontaktów” – tłumaczy Roman Wendt w e-booku „Zasady skutecznego networkingu”. „W networkingu nie chodzi o płytkie kontakty i krótkie spotkania. Chodzi o pielęgnowanie relacji z innymi ludźmi w taki sposób, aby można było się do kogoś zwrócić, gdy potrzebujesz informacji i wsparcia, oraz komuś pomóc, gdy będzie mu to potrzebne” – pisze  L. Michelle Tullier w książce „Networking. Jak znaleźć pracę i odnieść sukces zawodowy dzięki tworzeniu sieci kontaktów”. W networkingu zasady są przejrzyste: nie polecamy kogoś do pracy, bo jest naszym znajomym od gry w tenisa lub spotkań przy piwie. Polecamy go, bo wiemy, że ma odpowiednie kwalifikacje. Rekomendacje sprawdzają się w biznesie: z badań firm doradczych wynika, że 60–70 proc. miejsc pracy zostaje obsadzonych w wyniku osobistego polecenia. „Szukając ludzi do pracy, w pierwszej kolejności akceptujemy człowieka, w drugiej jego kwalifikacje. Rekomendacja jest usprawnieniem procesu rekrutacji. Osoba polecająca wie, że kandydat sprawdził się w podobnej sytuacji w przeszłości” – mówi Krzysztof Mazur, executive coach w DBM Polska. „Networking odgrywa w moim życiu kluczową rolę” – stwierdza Marek Skała, trener, właściciel Instytutu Szkoleń Megalit. „Bez sieci dobrych, sensownych kontaktów właściwie nie miałbym pracy”.

Trzy zasady

Od czego zacząć budowanie sieci? Na przykład od założenia konta na Facebooku, Goldenline czy LinkedIn. Z czasem znajomi naszych znajomych stają się naszymi znajomymi. Nie od rzeczy jest zapisać się do jednej z organizacji zajmującej się profesjonalnym networkingiem (BNI, Toastmasters, PWnet). Sprawdzają się też grupy, w których ludzi łączą te same cele (np. ochrona ginących gatunków), doświadczenia (np. prowadzenie firmy rodzinnej) czy wspólne zainteresowania (choćby nurkowanie). Dobrą okazją do nawiązania kontaktów są także targi, imprezy branżowe i konferencje. Niezależnie od sposobu poznawania nowych ludzi trzeba jednak pamiętać, że wstępne spotkanie, uśmiech i uścisk dłoni to zaledwie początek drogi ku dobrym relacjom. Podczas pierwszego kontaktu warto obiecać coś drugiej stronie (że pożyczymy książkę, polecimy lekarza, prześlemy link do artykułu), a potem z tej obietnicy się wywiązać. W sieci znajomych trzeba najpierw dać, aby później coś otrzymać. „Byłem kiedyś na spotkaniu, w którym uczestniczyło 500 osób. Na pytanie: kto z was przyszedł tu, aby coś sprzedać, rękę podnieśli wszyscy. A kto z was chciałby tu coś kupić? – pytam. Nie zgłosił się nikt” – mówi Grzegorz Turniak, guru networkingu i krzewiciel tej idei w Polsce. „Uczestnicy nie mogli w pełni wykorzystać potencjału spotkania, bo zabrakło fundamentalnej cechy networkingu: zasady wzajemności” – dodaje. 

W sieci kontaktów obowiązuje też zasada zaufania: wierzymy z góry, że ktoś ma dobre intencje, dopóki nie wydarzy się coś, co podważy jego wiarygodność. Trzeci filar networkingu to zasada aktywności. „Dajmy się zauważyć. Siadajmy w pierwszym rzędzie. Zabierajmy głos. Przedstawiajmy się całemu gremium z imienia, nazwiska i firmy, którą reprezentujemy” – radzi Grzegorz Turniak. Sam siebie określa jako osobę, która ma samych znajomych, tylko z niektórymi nie zdążył się jeszcze poznać. Nie znaczy to, że tylko osoby charyzmatyczne mogą tworzyć satysfakcjonującą sieć kontaktów. To narzędzie w pełni demokratyczne, dostępne także dla nieśmiałych. Trzeba tylko wiedzieć, jak go użyć.

Twój haczyk