W zeszłym tygodniu Jaguar XJ zaparkowany na 20 Fenchurch Street w Londynie roztopił się pod wpływem promieni słonecznych, odbijających się od budowanego jeszcze wieżowca "Walkie-Talkie". Budynek zaprojektował Rafael Viñoly, architekt z Urugwaju. Po dwóch godzinach parkowania zdumiony właściciel auta odkrył, że stopiły się plastikowe elementy samochodu: boczne lusterko, logo i osłona tylnego słupka. Straty oszacowano na kwotę £946.

Jak do tego doszło? Jeżeli w budynku tworzy się odpowiedniej wielkości krzywa z serią okien, które działają jak lustra, wszystkie odbicia skupiają się w jednym punkcie, dając niezwykle silną wiązkę światła.

Powierzchnia betonu lub cegły rozprasza światło. W takim przypadku tylko 10 lub 20 procent wiązki światła, które pada na budynek, odbija się i rozprasza we wszystkich kierunkach. Natomiast powierzchnia szklana może odbijać prawie 100 procent padającego na nią światła słonecznego i kierować je dalej w postaci jednej skupionej wiązki. 

Samochód zaparkowany na ulicy jest oświetlony promieniami słońca oraz dodatkowo promieniami, które odbijają się od innych obiektów. Charakterystyczny kształt budynku sprawia, że słońce skupia się dokładnie w jednym punkcie - właśnie w tym, w którym zaparkowano Jaguara. W słoneczny dzień budynek przez cały dzień skupia padające na niego światło i odbija je w dół na ulicę. Gdyby szklana powierzchnia została zaprojektowana od strony północnej, prawdopodobnie nigdy nie doszłoby do takiej sytuacji.

Zdaniem dewelopera, tego typu problem w przypadku "Walkie-Talkie" będzie miał miejsce jedynie przez dwa-trzy tygodnie w roku, a niefortunna sytuacja z Jaguarem jest spowodowana "obecnym wyższym poziomem słońca na niebie".