Okazało się bowiem, że to zabytkowy element wojskowego wyposażenia, na który natknął się Wiesław Andrysiak ze wspomnianej grupy. Artefakt spoczywał na dnie zamulonej fosy otaczającej pałac w Pielaszkowicach. Dokładniejsze oględziny wykazały, iż chodzi o XIX-wieczny kirys gwardyjski, który ma teraz zostać poddany pracom konserwacyjnym, po których przyjdzie pora na przeniesienie go do Muzeum Domu Śląskiego w Ziębicach.
Czytaj też:Wzgórze kryło zaginione miasto. Archeolodzy odkopali tam 2000 lat historii
Kirys był jednym z najważniejszych elementów wyposażenia kirasjerów, czyli ciężkiej jazdy. Metalowy napierśnik miał chronić żołnierza przed ciosami broni białej, przede wszystkim uderzeniami szabli i pchnięciami lancy. Tego rodzaju wyposażenie znajdowało się na wyposażeniu europejskich armii jeszcze w XIX wieku, mimo rozwoju broni palnej i zmieniających się sposobów prowadzenia działań wojennych.
Cała sprawa intryguje jeszcze bardziej ze względu na miejsce, w którym spoczywał ten przedmiot. Historia pałacu w Pielaszkowicach sięga znacznie dalej niż sam okres, z którego pochodzi kirys. Rezydencja jest związana między innymi z wydarzeniami epoki napoleońskiej. W 1813 roku właśnie tam doszło do zawarcia rozejmu pomiędzy wojskami Napoleona a siłami Rosji i Prus. Wydarzenie to miało istotne znaczenie dla dalszego przebiegu kampanii.

Pielaszkowice mają również wyjątkową historię związaną z końcem II wojny światowej. W 1945 roku pałac został splądrowany przez żołnierzy Armii Czerwonej. Część wyposażenia rezydencji miała trafić przez okna do fosy. Z relacji mieszkańców wynika, iż po wojnie znajdowano tam chociażby fragmenty porcelany, monety, a nawet elementy uzbrojenia. Przedmioty te z czasem zniknęły pod warstwą mułu.
Najnowsze badania pokazują, że fosa faktycznie może skrywać tego typu artefakty. Oprócz kirysu udało się również odnaleźć inne przedmioty związane z historią pałacu, w tym elementy metalowe, fragmenty wyposażenia, a także części dekoracji dawnego kompleksu. Nie można wykluczyć, że kolejne poszukiwania przyniosą jeszcze więcej tego rodzaju odkryć.
Czytaj też:Sieć rybacka wyciągnęła z dna morza niezwykły skarb. Spoczywał w wodzie przez tysiące lat
W badaniach uczestniczyli członkowie Stowarzyszenia Odkrywców Historii DRACO ze Żmigrodu oraz grupy Hunter z Polkowic. Co ciekawe, w przedsięwzięciu uczestniczyli aktorzy przygotowujący się do nowej ekranizacji Szatana z siódmej klasy. Poszukiwania miały być dla nich okazją do poznania historii miejsca i sprawdzenia w praktyce, jak wygląda praca podczas eksploracji zabytkowego terenu.
Odnaleziony kirys nie trafi jednak do prywatnej kolekcji. Po przeprowadzeniu odpowiedniej konserwacji ma zostać przekazany do Muzeum Domu Śląskiego w Ziębicach. Dzięki temu niezwykły zabytek będzie mógł zostać zachowany i w przyszłości udostępniony zwiedzającym. My widzimy natomiast, że dolnośląskie pałace i ich otoczenie wciąż mogą kryć pamiątki z minionych czasów. Kto wie, co jeszcze kryje się w pokrytej mułem fosie?
