Naczynia liczą ok. 9 tys. lat i są najstarszymi artefaktami związanymi z piwem, jakie kiedykolwiek znaleziono. Natrafiono na nie, przeszukując starożytny kurhan, czyli kopiec grobowy. W jego wnętrzu kryły się dwa ludzkie szkielety i 50 malowanych ceramicznych dzbanów, które zachowały się w bardzo dobrym stanie.

Spośród całego zbioru naukowcy wybrali 20 naczyń, aby poddać je analizie. Chcieli dowiedzieć się, czy badanie osadów z dna ujawni, co mogło znajdować się w ich wnętrzu przed tysiącami lat.

Starożytne piwo nie przypominało dzisiejszego

Badanie pozwoliło wykryć obecność skrobi, fitolitów (zachowanych pozostałości roślinnych), pleśni kōji (gatunku kropidlaka żółtego, Aspergillus oryzae) i drożdży. Uzyskane wyniki zestawiono z badaniami próbek gleby pobranej z miejsca wykopalisk, aby sprawdzić, czy mogło dojść do zanieczyszczenia naczyń.

Ostatecznie naukowcy uznali, że ślady znalezione w dzbanach nie pochodzą z gleby, są za to zgodne z procesem fermentacji piwa. Autorzy badania ustalili, że do warzenia alkoholu najprawdopodobniej użyto ryżu, zboża (tzw. prosa jerozolimskiego, Coix lacryma-jobi) i trudnych do określenia roślin bulwiastych.

– Nasze badania wykazały, że naczynia były używane do przechowywania piwa w najbardziej ogólnym sensie. To starożytne piwo nie przypominałoby jednak np. IPA, które mamy dzisiaj. Zamiast tego był to prawdopodobnie lekko sfermentowany, słodki i mętny napój – wyjaśnia antropolożka Jiajing Wang z Dartmouth College w New Hampshire.

Co ciekawe, niektóre z naczyń były zbliżone kształtem i rozmiarem do dzisiejszych kieliszków, a część przypominała inne starożytne dzbany (tzw. Hu pots), o których wiadomo, że były używane do picia alkoholu w późniejszym czasie.

Jak warzono starożytne piwo?

Autorzy badania zauważają, że choć w składzie piwa znaleziono ślady ryżu, to odkrycie pochodzi z czasów, kiedy ryż dopiero zaczynał być stosowany jako podstawowe pożywienie lokalnej ludności. Trudno więc uznać, że miejscowi posiadali zaawansowaną technikę warzenia ryżowego piwa. Nie wiadomo też, jak pozyskiwali pleśń kōji, bardzo istotną w produkcji trunku, ale Wang przypuszcza, że mogła ona powstać przypadkiem.

– Jeśli ludzie mieli resztki ryżu i spleśniałe ziarna zboża, mogli zauważyć, że z czasem ziarna stawały się słodsze i zaczynały fermentować. Chociaż mogli nie znać biochemii powstawania samej pleśni, obserwowali proces fermentacji, wykorzystując metodę prób i błędów, aby uzyskać napój – powiedziała badaczka.

Pleśń kōji służy jako źródło enzymów, które rozkładają złożone związki chemiczne, takie jak skrobia czy białka, na cukry proste i aminokwasy. Jest używana w Azji Wschodniej do scukrzania ryżu, słodkich ziemniaków i jęczmienia w produkcji napojów alkoholowych, takich jak sake i shōchū, a także do fermentacji soi do produkcji sosu sojowego i miso.

Piwo pito przy konkretnych ceremoniach

Wygląd dzbanów i kielichów, w których podawano piwo oraz fakt, że składniki potrzebne do jego wytworzenia mogły być trudne do zdobycia, a proces warzenia był czasochłonny, pozwoliły naukowcom sądzić, że nie było ono podawane przy zwykłych, codziennych okazjach. Ale największą – i być może najbardziej oczywistą wskazówką – było ich umiejscowienie.

Autorzy badania sugerują, że naczynia spoczywały wewnątrz kurhanu, bowiem były częścią pogrzebowego rytuału.

„Odkrycia sugerują, że picie piwa było istotnym elementem starożytnych rytuałów pogrzebowych w południowych Chinach, przyczyniając się do powstania złożonych społeczeństw rolniczych cztery tysiące lat później” – piszą naukowcy.

Odkrycie pochodzi sprzed 9 tys. lat, kiedy te tereny zajmowały społeczności łowców zbieraczy. Dopiero kilka tysiącleci później ukształtowały się tu bardziej zaawansowane społeczności, zajmujące się uprawą ryżu. Zespół stojący za badaniem uważa, że piwo – podobnie jak dziś – mogło pomóc w nawiązaniu przyjacielskich relacji i stworzeniu współpracującej wewnętrznie społeczności.

 

Źródło: PLOS One.