Główny wniosek wyciągnięty przez naukowców z Uniwersytetu Kapsztadzkiego? Zwierzęta nie tylko współpracują, lecz również potrafią przekazywać sobie informacje, oceniać wiarygodność partnerów i dostosowywać swoje zachowanie do zmieniających się okoliczności.
Czytaj też:Kot naprawdę zawsze spada na cztery łapy. Naukowcy powiedzieli nam, jak to możliwe
Badacze przeanalizowali liczne przykłady współpracy międzygatunkowej i doszli do wniosku, iż komunikacja odgrywa znacznie większą rolę, niż myśleli. Ich zdaniem zwierzęta wykorzystują sygnały dźwiękowe, ruchy ciała, kolory, a nawet zachowania, które z czasem ewoluowały w swoisty język pozwalający rozpoznawać partnerów gotowych do współpracy oraz unikać osobników próbujących oszukiwać.
Jednym z najbardziej znanych przykładów są ryby żyjące na rafach koralowych. Usuwają one pasożyty z ciał większych ryb, które w zamian powstrzymują się od ataku. Taka relacja wymaga jednak wzajemnego zaufania. Ryby potrafią rozpoznać sygnały świadczące o gotowości do czyszczenia, a korzystające z ich “usług” organizmy wykonują charakterystyczne ruchy, aby przekonać potencjalnych partnerów, że nie stanowią zagrożenia. Jeżeli jedna ze stron zaczyna oszukiwać, współpraca często się kończy.
Podobne mechanizmy obserwuje się podczas wspólnych polowań. Na rafach Indo-Pacyfiku strzępiele potrafią wykonywać charakterystyczne ruchy głową, którymi sygnalizują murenom obecność ukrytej zdobyczy. Mureny mogą wypłoszyć ryby z trudno dostępnych szczelin, gdzie same strzępiele nie są w stanie dotrzeć. Oba gatunki osiągają dzięki temu znacznie większą skuteczność łowiecką niż podczas samotnych polowań.
Naukowcy zwracają również uwagę na niezwykłą współpracę ludzi z miodowodami w Afryce. Ptaki te prowadzą ludzi do dzikich uli, wydając charakterystyczne odgłosy i wykonując specyficzne loty. Po rozbiciu ula przez człowieka miodowody zjadają pozostawiony wosk i larwy pszczół. Badania pokazują, że zarówno ludzie, jak i ptaki potrafią rozpoznawać sygnały drugiej strony, a skuteczność takiej współpracy wzrasta wraz z doświadczeniem obu partnerów.
Czytaj też: To jeden z tych gadżetów, które wydają się dziwne. Dopóki pies nie zniknie
Zdaniem autorów badań najważniejsza jest w tym przypadku elastyczność komunikacji. Zwierzęta nie kierują się wyłącznie instynktem zapisanym genetycznie. Potrafią uczyć się nowych zachowań, rozpoznawać wiarygodnych partnerów, a nawet zmieniać sposób przekazywania informacji w zależności od sytuacji. To sprawia, że międzygatunkowa współpraca przypomina dynamiczny proces negocjacji, a nie prosty zestaw odruchów.
Nowe spojrzenie na komunikację może również pomóc lepiej zrozumieć ewolucję inteligencji społecznej. Zdolność do odczytywania sygnałów wysyłanych przez przedstawicieli innych gatunków mogła rozwijać się wielokrotnie w różnych liniach ewolucyjnych, ponieważ przynosiła wyraźne korzyści związane z pozyskiwaniem pożywienia, unikaniem drapieżników czy zwiększaniem szans na przetrwanie. Jedno wydaje mi się pewne: świat przyrody jest znacznie bardziej złożony, niż jeszcze niedawno zakładaliśmy.
Źródło: Animal Behaviour
