Przepraszam tych, którzy oczekiwali, że na łamach „Śledczego” pojawią się analizy raportu MAK; że zabierzemy głos w tej sprawie, opowiadając się za albo przeciw rosyjskiej wersji. Takiej analizy tu nie będzie. Przynajmniej nie teraz. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: bo się na tym nie znamy; bo to zbyt trudna materia, aby traktować ją jako pole do […]