Wzruszył sąd opowieścią o miłości do dzieci. Jednak poza domowym zaciszem był bezwzględnym bandytą, pracującym dla legendarnego herszta polskiej mafii. Także przy zastraszeniu prezesa jednego z klubów piłkarskich. Prawie pusta sala rozpraw. Żadnych świadków, żadnej publiczności, jedynie sąd i strony. Skazany – trzydziestokilkuletni brunet, którego obecność tutaj nie jest obowiązkowa. Widocznie bardzo chciał być świadkiem […]