Przez długi czas zakładano, że wewnętrzne monologi (albo dialogi) są częścią ludzkiej samoświadomości. Badania z 2015 roku wykazały nawet, że już w wieku 5–7 lat dzieci są w stanie używać swojego wewnętrznego głosu.

Inne badania, z 2010 roku, sugerują z kolei, że jakąś formę „wewnętrznej fonetyki” stosujemy już w wieku 18 miesięcy. Ale eksperyment przeprowadzony przez zespół Hélène Lœvenbruck pokazuje, że nie każdy z nas przetwarza zdarzenia i emocje za pomocą słów i zdań.

– Wewnętrzny monolog oznacza, że możemy prowadzić intymną rozmowę, która jest skierowana do nas samych i prowadzona bez jakiejkolwiek artykulacji lub dźwięku. Dzięki wewnętrznej rozmowie prawie słyszymy swój wewnętrzny głos. Jesteś świadomy jego tonu i intonacji, na przykład kiedy głos brzmi jakby był zły lub zmartwiony – mówi Hélène Lœvenbruck, badaczka psychologii i neurokognicji z CNRS, francuskiego narodowego instytutu badawczego.

Czy naprawdę myślimy pełnymi zdaniami?

Większości z nas wydaje się, że myślimy pełnymi zdaniami, ale w rzeczywistości wcale tak nie jest. Udowodniły to badania prowadzone w latach 90. XX wieku. Założenie, że wszyscy ludzie polegają na wewnętrznym głosie, zostało po raz pierwszy zakwestionowane dzięki badaniom prowadzonym przez Russella Hurlburta, psychologa z University of Nevada w Las Vegas.

Hurlburt zgromadził grupę ochotników i poprosił ich o noszenie sygnalizatora dźwiękowego. Za każdym razem, gdy urządzenie wydało sygnał dźwiękowy, uczestnicy badania musieli zapisać to, co myśleli lub czego doświadczali w swoim wewnętrznym świecie.

Po dniu prowadzenia tego typu sesji badani spotykali się z naukowcem, który pomagał im analizować ich zapiski. W jaki sposób? Na przykład gdy badany zapisał, że pomyślał: „muszę kupić chleb”, psycholog dopytywał – czy na pewno tak właśnie pomyślałeś? A może pomyślałeś po prostu „chleb”? A może byłeś głodny i wyobraziłeś sobie świeży bochenek? Może poczułeś ssanie w żołądku i pomyślałeś o posiłku?

Z każdym kolejnym dniem uczestnicy coraz lepiej radzili sobie z rozpoznawaniem i rejestrowaniem swoich prawdziwych myśli i odczuć. Ostatecznie eksperyment ujawnił, że niektórzy ludzie rzeczywiście cały czas słyszeli swój wewnętrzny głos, mówiący niemal bez przerwy niczym radio. Inni odnotowali o wiele mniej aktywności na tym polu (np. myśląc hasłowo), a niektórzy w ogóle nie posiadali wewnętrznego głosu. Zamiast tego doświadczali obrazów, wrażeń i emocji, ale nie w postaci głosu czy słów.

Brak wewnętrznego monologu uznano za powiązany z niezwykle rzadką przypadłością – afantazją. Ludzie, którzy doświadczają afantazji, nie są w stanie przywołać w swoim umyśle żadnego obrazu z pamięci. Nie potrafią na przykład wyobrazić sobie swojej sypialni (nawet jeśli opuścili ją zaledwie przed godziną) ani twarzy matki.

Rozpoznaj swój wewnętrzny głos

Badania Hurlburta zainspirowały Hélène Lœvenbruck do przeprowadzenia nowej analizy, mającej na celu rozpoznanie i scharakteryzowanie istniejących wewnętrznych głosów, jakimi mogą posługiwać się ludzie.

W badaniach z 2019 roku Lœvenbruck badała monologi wewnętrzne grupy badanych i odkryła, że mogą różnić się w trzech podstawowych wymiarach. Pierwszym jest dialogowość. Niektórzy ludzie mogą posiadać tak złożony głos wewnętrzny, że są w stanie nieustannie prowadzić dyskusje z samym sobą. Nazwanie takiego głosu „wewnętrznym monologiem” byłoby niewłaściwe, tak więc pierwszy wymiar sprawdza, czy myślisz w monologu, czy w dialogu.

Drugi wymiar to kondensacja – miara tego, jak gadatliwy jest twój wewnętrzny głos. Czasami myślimy słowami, hasłami lub fragmentami słów albo zdań. Innym razem – na przykład gdy przygotowujemy się do rozmowy o pracę – myślimy całymi zdaniami budując bardziej skomplikowane wypowiedzi.

Trzeci wymiar to intencjonalność, czyli odpowiedź na pytanie, czy celowo angażujemy się w wewnętrzną rozmowę, czy jednak odbywa się ona niezależnie od nas, automatycznie? Z nieznanych nam powodów wewnętrzny głos może towarzyszyć nam niemal nieustannie, a czasami po prostu zjawiać się w momentach bezczynności lub stresu.

Zdaniem badaczki poznanie wszystkich odmian wewnętrznego głosu i właściwe scharakteryzowanie tego, który „mieszka” w naszej głowie, może mieć ogromne znaczenie m.in. dla naszych zdolności uczenia się czy zapamiętywania.

Teraz francuska badaczka prowadzi badania nad głosem wewnętrznym przy afantazji. Uważa, że lepsze zrozumienie głosu wewnętrznego i szerokiego wachlarza procesów myślowych, których doświadczają ludzie – szczególnie w młodym wieku – może być bardzo ważne dla metod uczenia się i edukacji. Pierwszym etapem badań jest ankieta, którą można wypełnić online (tutaj).

 

Źródła: Psychological Science, National Library of Medicine,Frontiers in Psychology, Live Science.