Badacze zdawali sobie sprawę z tego, że nienarodzone dziecko potrafi słyszeć i uczyć się pewnych dźwięków. Na jego rozwój mają później wpływ kołysanki zasłyszane w czasie życia płodowego czy dźwięk głosu rodziców.

Nowe badania opublikowane w "Proceedings of the National Academy of Sciences" wskazują, że nienarodzone dzieci potrafią rozpoznawać i zapamiętywać słowa. - Umiejętności, jakie dzieci wykazują już w czasie życia płodowego, są znacznie bardziej skomplikowane niż do tej pory zakładaliśmy - mówi autor badania, Eino Partanen z Uniwersytetu w Helskinkach.

Partanen i jego współpracownicy używali wymyślonego słowa "tatata", aby sprawdzić, czy dany wyraz utkwi w pamięci nienarodzonego dziecka. Słowo było powtarzane w dwóch seriach po kilka minut dziennie pięć do siedmiu razy w tygodniu w czasie trzeciego trymestru ciąży. Następnie dzieciom puszczano lekko zmienioną wersję nagrania już po przyjściu na świat. 

Za pomocą elektrod umieszczonych na głowach noworodków, naukowcy ustalili, że wyraz został rozpoznawany w mózgu, jednak pojawiła się także specyficzna reakcja niedopasowania, porównywalna do tej, która zachodzi u dorosłych, którzy uczą się nowych zwrotów w obcym języku.

Na tej podstawie naukowcy stwierdzili, że w czasie życia płodowego, dzieci przyswoiły i zapamiętały pierwotną wersję puszczanego im słowa. Na razie nie wiadomo, na  jak długo dzieci potrafią zapamiętywać. W badaniu dzieci słyszały słowo po raz ostatni pięć dni przed narodzinami, jednak badacze podejrzewają, że pamięć może trwać dłużej.

Badanie może dać nowe możliwości interwencji w przypadku dzieci, które są zagrożone wystąpieniem problemów z mową.