Natura wyposażyła człowieka w zdolność do samodzielnej syntezy witaminy D. Aktywna biologicznie grupa steroidowych substancji organicznych, w 1922 roku pomyłkowo sklasyfikowana jako witamina, jest syntezowana w naszych tkankach pod wpływem promieniowania ultrafioletowego. Również pewne produkty żywnościowe pochodzenia roślinnego i zwierzęcego, jak na przykład ryby oleiste, jaja czy grzyby, są źródłem witaminy D.  

          Deficyt witaminy D w organizmie ludzkim staje się problemem światowym – już prawie połowa mieszkańców Ziemi cierpi na jej niedobór, co może prowadzić do szeregu komplikacji, między innymi do zaburzeń rozwoju komórek. Do tej pory normalną dawką tej witaminy dla niemowląt, małych dzieci i nastolatków wynosił w USA 200 IU (IU - jednostka międzynarodowa aktywności enzymu). Obecnie jednak lekarze proponują zwiekszenie tej dawki do 400 IU. Jest to związane z wynikami analizy klinicznego zastosowania witaminy D zarówno w zwykłej, jak i podwójnej dawce. 

          Analiza wykazała bowiem, że przyjmowanie dawki 400 IU spowodowało gwałtowne obniżenie ryzyka zachorowań na krzywicę i przedwczesnej utraty masy kostnej u zdrowych dzieci. Naukowcy zauważyli również, że witamina D zwiększa stabilność układu odpornościowego i obniża ryzyko chorób infekcyjnych i nowotworowych oraz cukrzycy.

          Frank Greer, przewodniczący komitetu AAp ds.żywienia, poinformował, że w związku z wynikami tych badań dawkę profilaktyczną należy zwiększyć o dwa razy. Zgodnie z nowymi zaleceniami lekarzy noworodkom już od pierwszych dni życia powinno się podawać 400 IU, natomiast starsze dzieci powinny przyjmować dawkę pomniejszoną o ilość witaminy D występującej w innych produktach żywieniowych. JSL

źródło: AAP