Jak dowiedli naukowcy z University of Surrey, długość snu zdrowego człowieka zmienia się wraz z wiekiem – jednak w sposób zupełnie inny, niż moglibyśmy się tego spodziewać. Badacze przeprowadzili serię doświadczeń, w których wzięło udział ponad 100 zdrowych, nie cierpiących na jakiekolwiek zaburzenia snu, ochotników. Ochotnicy ci musieli spać w najróżniejszych warunkach, podczas gdy badacze testowali ich m. in. na senność.

Już pierwszej nocy przedstawiciele różnych grup wiekowych osiągnęli następujące wyniki: Ludzie w wieku od 20 do 30 lat spali przeciętnie 433,5 minut (7,23 h). Ludzie w wieku od 40 do 55 lat spali średnio 409,9 minut (6,83 h), a najstarsi - w wieku od 66 do 83 lat - spali zaledwie 390,4 minut, a więc 6,51 h. Oznacza to więc, że z wiekiem potrzeba snu ulega zmniejszeniu – osoby najstarsze spały aż pół godziny krócej, niż młodzi ludzie! Co ciekawe, tę samą tendencję zaobserwowano również w fazie snu wolnego (najgłębszego).

Aby sprawdzić, jak sennym człowiek bywa w dzień,  naukowcy dali ochotnikom możliwość zaśnięcia w łóżku w ciągu dnia i zmierzyli, ile czasu minęło, zanim ochotnicy zasnęli. Najmłodsza grupa wiekowa potrzebowała do tego średnio 8,7 minut, średnia – 11,7 minut, a najstarsza – 14,2 minut. Wynika z tego, że osoby starsze i w średnim wieku śpią mniej, niż młodzi ludzie.

Dane uzyskane w tym badaniu potwierdzają, że osoby starsze nie powinny być w ciągu dnia bardziej senne od młodzieży, nie należy jednak zapominać o tym, że w każdym wieku powinno się dbać o najbardziej optymalną długość snu, a z jego zaburzeniami najlepiej zgłosić się do lekarza, który zdiagnozuje problem – twierdzi autor badania, profesor Derk-Jan Dijk. Naukowcy zamieścili opis badania w artykule opublikowanym w magazynie Sleep. JSL

źródło: www2.surrey.ac.u