Układ V Sagittae (inaczej V Sge) jest oddalony od Ziemi o ponad 7800 lat świetlnych. Obecnie jest tak słaby, że trudno go dojrzeć nawet za pomocą teleskopu. Ale naukowcy uważają, że w ciągu kilku najbliższych dekad sytuacja diametralnie się zmieni, a gwiazdy, o których dzisiaj mało kto słyszał, rozbłysną z niespotykaną siłą.

V Sge to system składający się z gwiazdy o masie około 3,3 mas Słońca i białego karła o masie około 0,9 masy Słońca. To właśnie fakt, że biały karzeł jest o wiele mniej masywny niż jego towarzysz sprawia, że ten układ jest tak bardzo niezwykły. W większości takich układów podwójnych to biały karzeł dominuje nad gwiazdą.

Naukowcy zaintrygowani niezwykłym charakterem V Sge postanowili przeprowadzić dokładniejsze obserwacje systemu. W tym celu dokonali przeglądu archiwalnych zdjęć nieba zgromadzonych w Harvard College Observatory i zebrali dane dotyczące historii obserwacji gwiazdy od lat 90. XIX wieku. Na podstawie zgromadzonych informacji ustalili, że V Sge w ciągu ostatniego stulecia pojaśniała 10-krotnie i najprawdopodobniej będzie rozjaśniać się nadal, aby w końcu stać się najjaśniejszą gwiazdą na nocnym niebie.

Jak gwiazda zyskuje jasność?

Białe karły, takie jak ten wchodzący w skład V Sge, są pozostałościami po gwiazdach, powstałymi po ustaniu w nich reakcji termojądrowych. W większości są one skazane na „śmierć” – utratę masy i  widzialności, a w końcu na zamianę w czarne karły. Ale białe karły pozostające w układach podwójnych za wszelką cenę próbują utrzymać się przy życiu – akreując, czyli przyciągając za pomocą grawitacji materię ze swojego towarzysza.

W większości układów podwójnych, w których wokół siebie krążą biały karzeł i gwiazda, powierzchnia tego pierwszego jest ogrzewana przez pobliską gwiazdę aż do osiągnięcia temperatury pozwalającej na reakcje fuzji jądrowej. Dochodzi wówczas do nagłej eksplozji, która znana jest jako nowa klasyczna.

Ale w układzie V Sge mamy do czynienia z nową karłowatą (inaczej zmienną kataklizmiczną), która charakteryzuje się nagłym pojaśnieniem gwiazdy, podobnie jak zwykła nowa, jednak jej mechanizm działania jest inny. W przypadku klasycznej nowej wybuch jest efektem fuzji zgromadzonego na powierzchni białego karła wodoru. W nowej karłowatej natomiast za rozbłysk odpowiada niestabilności tzw. dysku akrecyjnego, przez który materia przepływa z gwiazdy do białego karła.

Nowa karłowata może być o wiele jaśniejsza niż nowa klasyczna i być widoczna dużo dłużej.

Kiedy dojdzie do wybuchu V Sge?

Astronomowie twierdzą, że w całej Drodze Mlecznej jest prawdopodobnie ponad milion gwiazd zmiennych kataklizmicznych, ale V Sge jest najbardziej ekstremalnym zjawiskiem tego typu, jakie do tej pory zaobserwowaliśmy – nawet sto razy jaśniejszym niż wszystkie inne znane układy. Wyjątkową jasność prawdopodobnie zawdzięcza rozmiarom gwiazdy towarzyszącej, która jest prawie 4 razy większa niż próbujący ją „pożreć” biały karzeł.

W związku z tym autorzy badania szacują, że eksplozja V Sge może stać się najjaśniejszą znaną nową wszech czasów, prawie tak jasną jak supernowa. To właśnie w momencie wybuchu V Sge może być widoczna na nocnym niebie i przyćmić Syriusza i Wenus. I choć widoczna będzie tylko przez pewien czas, to niektórzy z nas będą mieli okazję ją podziwiać.

Biorąc pod uwagę tempo, w jakim oba elementy V Sge się do siebie zbliżają oraz to, jak szybko biały karzeł akreuje materię z gwiazdy, naukowcy wyliczyli, że do eksplozji może dojść około 2083 roku.

Oczywiście uwzględniając niepewność ostatecznej daty tej niezwykłej nowej, zespół podaje – już nieco szerzej – że dwie gwiazdy połączą się między 2067 a 2099 rokiem. V Sge będzie widoczna na niebie jako tzw. gwiazda gościnna przez około miesiąc po wybuchu.

 

Źródło: American Astronomical Society.