Nowy wąż jest piękny, ale długo może nie przetrwać. Swoją nazwę zawdzięcza słynnemu aktorowi

W lasach Panamy pełza wąż koloru koralowego, z oczami jak rozżarzone węgle. Sibon irmelindicaprioae jest jednym z pięciu nowo odkrytych gatunków żyjących w dżunglach Ameryki Środkowej i Południowej. Swoją nazwę zawdzięcza Leonardo DiCaprio, słynnemu aktorowi i działaczowi na rzecz ochrony przyrody, który poprosił, aby w ten sposób uhonorować jego matkę, Irmelin Indenbirken.
Wąż Sibon irmelindicaprioae /Fot. ZooKeys

Wąż Sibon irmelindicaprioae /Fot. ZooKeys

S. irmelindicaprioae ma ok. 38 cm długości i spędza wieczory na liściach palmowych 3 m nad ziemią, żerując na ślimakach. W sytuacji zagrożenia, wąż nie gryzie, ale owija wokół głowy i wydziela nieprzyjemny zapach. Gatunek ten, wraz z czterema pozostałymi, został opisany w czasopiśmie ZooKeys.

Czytaj też: Łechtaczka nie tylko u ssaków. Potwierdzono, że mają ją także węże

Alejandro Arteaga, prezes i dyrektor Khamai Foundation, mówi:

Nowe węże to tylko wierzchołek góry lodowej pod względem nowych odkryć w tym regionie. Ale jeśli nielegalne wydobycie będzie kontynuowane w tym tempie, może nie być okazji do dokonywania jakichkolwiek przyszłych odkryć.

Po przeanalizowaniu 343 sekwencji DNA, zespół odkrył drzewo ewolucyjne Dipsadinae, dużej i zróżnicowanej podrodziny węży nadrzewnych, lądowych i wodnych występujących w obu Amerykach. Naukowcy ustalili, że pięć gatunków wystarczająco różni się od swoich najbliższych krewnych, zarówno pod względem wyglądu, jak i genetyki, aby kwalifikować się jako nowe gatunki.

Nowy wąż, stare problemy

Wąż DiCaprio już teraz spełnia kryteria Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) jako “prawie zagrożone”, ponieważ wydobycie złota i miedzi pustoszy lasy deszczowe. Wszystkie nowo odkryte gatunki polegają na stałej diecie ślimaków, których liczba spada z powodu zanieczyszczenia strumieni i rzek związanych z górnictwem.

Alejandro Arteaga wyjaśnia:

Kiedy po raz pierwszy eksplorowałem lasy deszczowe rzeki Nangaritza w 2014 r., pamiętam, że myślałem, że to miejsce jest nieodkrytym i dziewiczym rajem. W rzeczywistości to miejsce nazywa się po hiszpańsku Nuevo Paraíso, ale już nie jest rajem. Setki nielegalnych poszukiwaczy złota za pomocą koparko-ładowarek przejęło teraz brzegi rzeki, które są teraz zniszczone i zamienione w gruz.

Obecność obszaru ochrony może nie wystarczyć, aby zapewnić bezpieczeństwo ślimakom. W południowo-wschodnim Ekwadorze nielegalni górnicy zamykają się w Rezerwacie Maycu, ignorując prawa właścicieli gruntów, a nawet stosując brutalne groźby wobec każdego, kto sprzeciwia się wydobyciu złota. Nawet strażnicy i ich rodziny są kuszeni, by rzucić pracę i pracować w nielegalnym górnictwie, ponieważ jest ono o wiele bardziej lukratywne.

W Panamie wydobycie miedzi na dużą skalę wpływa na siedliska dwóch z nowych gatunków: S. irmelindicaprioae i S. canopy. W przeciwieństwie do nielegalnych górników złota w Ekwadorze i Kolumbii, w tym przypadku wydobycie jest legalne i w rękach jednej korporacji: Minera Panamá S.A.

Czytaj też: Odkryto węże nieznane nauce. Nikt nie spodziewał się znaleźć ich w tym miejscu

Alejandro Arteaga podsumowuje:

Zarówno legalne, jak i nielegalne kopalnie odkrywkowe są nie do zamieszkania dla ślimakożernych węży, ale legalne kopalnie mogą być mniejszym złem. Przynajmniej respektują granice pobliskich obszarów chronionych, odpowiadają przed wyższą władzą i prawdopodobnie nie są skłonne do stosowania przemocy wobec strażników parku, badaczy i obrońców przyrody.

Na szczęście trzy organizacje pozarządowe w Ekwadorze i Panamie (Khamai, Nature and Culture International oraz Adopta Bosque) postawiły sobie za cel uratowanie siedliska węża przed rozpoczynającą się gorączką złota. Trzymamy kciuki, by im się to udało.

Marcin PowęskaM
Napisane przez

Marcin Powęska

Biolog, redaktor naukowy Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER), dziennikarz popularnonaukowy OKO.press i serwisu Cowzdrowiu.pl. Publikował na łamach portalu Interia, w papierowych wydaniach magazynów "Focus", "Wiedza i Życie" i "Świat Wiedzy".