Brytyjscy i francuscy naukowcy odkryli nieznany dotychczas rodzaj czarnej dziury. To skrajnie silne  źródło promieniowania rentgenowskiego oddalone jest około 290 mln lat świetlnych od Ziemi. Nowoodkryty obiekt leży na skraju jednej z galaktyk i zgodnie z obliczeniami jest około 500 razy cięższy, niż Słońce. To ciało niebieskie nie jest więc ani gwiezdną czarną dziurą, posiadającą zazwyczaj masę w granicach od trzech do 100 mas Słońca, ani supermasywną czarną dziurą galaktyczną — te bowiem ważą miliony, a nawet miliardy razy więcej, niż Słońce. Naukowcy uważali dotąd, że istnienie czarnej dziury z masą o wartościach pośrednich jest prawdopodobne, lecz nie znaleźli na to żadnych przekonujących dowodów. Właściwości nowoodkrytego źródła promieniowania nie pozostawiają jednak żadnych wątpliwości, że chodzi o właśnie taką klasę czarnych dziur.

Silny sygnał rentgenowski ze skraju galaktyki ESO 243-49 naukowcy zarejestrowali już w listopadzie 2004 za pomocą teleskopu kosmicznego XMM-Newton. W listopadzie 2008 udało się wychwycić ten sygnał ponownie. Obiekt, który nazwano HLX-1, świecił w zakresie rentgenowskim do 260 mln razy jaśniej, niż Słońce, choć w zakresie widzialnym spektrum nie udało się potwierdzić istnienia źródła tego promieniowania. Naukowców zmyliło również położenie potencjalnej czarnej dziury — zazwyczaj supermasywne obiekty tego rodzaju znajdują się w centrum galaktyki. Wszystkie te dane i właściwości promieniowania rentgenowskiego, którego źródłem jest dany obiekt, wskazują na to, że chodzi tu z pewnością o czarną dziurę średniej wagi, która prawdopodobnie waży przynajmniej 500 razy więcej, niż Słońce.

Ten dowód byłby również potwierdzeniem różnych teorii powstawania innych czarnych dziur. Podczas gdy małe czarne dziury powstają wskutek zapadnięcia się masywnej gwiazdy pod wpływem własnego ciężaru w końcowym etapie jej istnienia. Powstawanie supermasywnych czarnych dziur w centrach galaktyk  nie zostało jednak do końca zbadane. Zgodnie z istniejącą hipotezą supermasywne czarne dziury mogą tworzyć się wskutek stapiania się ze sobą szeregu mniejszych czarnych dziur. Najnowsze odkrycie jest najbardziej przekonującym dowodem na słuszność tej hipotezy. JSL

źródło: www2.le.ac.uk