Obrączkowe zaćmienie słońca można było w piątek obserwować w rejonie Oceanu Indyjskiego, gdzie było najlepiej widoczne. Zjawisko to ma miejsce, kiedy Ziemia znajduje się dość blisko Słońca, za to Księżyc, który jest wtedy w jednej linii ze Słońcem, znajduje się od Ziemi najdalej. Wtedy tarcza Księżyca ma średnicę mniejszą od tarczy słonecznej, którą podczas zaćmienia widać, jako wąski świecący okrąg na obrzeżach. Zaćmienie obserwowano także w pasie od Brazylii, przez Afrykę, aż po Indie, Chiny i Mongolię. Nie wszędzie można było swobodnie oglądać to zjawisko. Na przykład w stolicy Kenii Nairobi niebo przesłoniły chmury uniemożliwiając obserwację. W innych rejonach świata było ono widoczne jako zaćmienie częściowe. Maksimum zaćmienia można było zauważyć o godzinie 8.06 naszego czasu. Faza, w której zza Księżyca świeciła jedynie wąska słoneczna obrączka trwała ponad 11 minut. Zaćmienie można było obserwować także w Polsce, niestety uniemożliwiły to chmury. Poza tym zjawisko trwało u nas bardzo krótko, wystąpiło tuż po wschodzie słońca i na dodatek tuż nad horyzontem. Kolejne zaćmienie Słońca oczekiwane jest 4 stycznia 2011 roku, a następne obrączkowe zaćmienie, które potrwa tak długo jak dzisiejsze, dopiero 23 grudnia 3043 roku. h.k.