Głęboki wdech - Praca z oddechem jest kluczem do psychiki

Stres jest wynikiem podróżowania naszego umysłu pomiędzy przeszłością i przyszłością. „Dlaczego nie pojechałem inną drogą? Teraz stoję w korku!” – wyrzucasz sobie rzeczy, których nie jesteś w stanie zmienić. „O matko, spóźnię się na spotkanie! Moja szefowa będzie wściekła” – projektujesz przyszłość. Boisz się konsekwencji. „Praca z oddechem jest kluczem do naszej psychiki. Dzięki jodze, relaksacji i technikom oddechowym nie tylko udaje się zatrzymać umysł w chwili obecnej i zminimalizować skutki stresu. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że to właśnie dzięki oddechowi pozbywamy się do 80 proc. toksyn z organizmu. Badania pokazują, że przeciętny człowiek wykorzystuje tylko 20–30 proc. objętości płuc” – tłumaczy Monika Dębicka, dyrektor zarządzająca programu APEX w Polsce.

Zastanów się, jak oddychasz, kiedy jesteś zdenerwowany. Szybko i płytko. W chwilach relaksu zaś oddech staje się głęboki i długi. Stany emocjonalne niewątpliwie mają wpływ na oddech. Ta zasada działa również w drugą stronę: oddechem można wpływać na uczucia. „Technika oddechowa stosowana w trakcie programu APEX, dzięki zastosowaniu specjalnych rytmów: wolnego, średniego i szybkiego, ułożonych w odpowiednich sekwencjach, oczyszcza ciało. Badania nad nią prowadzą największe placówki medyczne i naukowe na świecie” – mówi Dębicka i dodaje, że wiele z nich wskazuje na znaczący spadek poziomu kortyzolu (hormonu stresu) u osób regularnie ją stosujących.

Wnioski z raportu dotyczącego wpływu technik oddechowych i jogi na depresję, opublikowanego przez „Harvard Medical Review”, potwierdzają tę tezę. U 67–93 proc. chorych na depresję, stosujących te techniki, wystąpiła wyraźna poprawa.

To właśnie redukcję stresu wymieniają uczestnicy programu jako jego pierwszą zauważalną korzyść. „Przed kursem nie radziłem sobie ze stresem w firmie. Problemy z biura przenosiłem do domu. Pozwalałem, aby stres wpływał na moją efektywność, co często kończyło się 12-godzinnym dniem pracy i chronicznym zmęczeniem. Dystansu pomogły mi nabrać ćwiczenia oddechowe. Mogę je robić codziennie w domu, zabierają mi około 30 minut. Po Apeksie zrozumiałem, co naprawdę znaczy koncentracja na rozwiązaniach, a nie na problemach. Zarządzanie ludźmi i motywowanie ich do działania przychodzą mi z dużo większą łatwością. APEX pozwala mi być nie tylko skutecznym szefem, ale również mężem i ojcem czwórki dzieci” – podkreśla Rafał Koelher, który pracował dla firm Ikea i Johnson&Johnson.

 

Uważność - W problemach zobacz wyzwania

Redukcja poziomu stresu prowadzi do zrozumienia, kim tak naprawdę jestem, jakie są moje potrzeby i jaki jest mój potencjał. Zarządzanie sobą to temat drugiej części warsztatów. „Słowo »zarządzanie« wiąże się z odpowiedzialnością. Każdą rzeczą, za którą bierzemy odpowiedzialność, zarządzamy. Przede wszystkim jednak jesteśmy odpowiedzialni za siebie. Pracę nad jakimkolwiek zagadnieniem rozpoczynamy od pracy nad sobą – w tym także pomagają techniki oddechowe, joga i relaksacja” – mówi Dębicka. „Lider to nie jest funkcja, tylko postawa życiowa. Człowiek, który jest liderem własnego życia, staje się naturalnym autorytetem. Jest odprężony, ale skoncentrowany. Ma energię do działania i jasny umysł. Tylko w takim stanie mamy dostęp do intuicji” – dodaje Dębicka. Jej zdaniem to właśnie intuicja jest kluczowym elementem sukcesu w biznesie. Co odróżnia rzemieślnika od artysty? Dlaczego Steve Jobs i Bill Gates stali się wizjonerami? Dzięki intuicji, czyli błyskawicznemu „rozpoznaniu terenu”. Twarde dane i umiejętności są niewątpliwie ważne i pomocne, ale już nie wystarczą.

Kolejnym istotnym elementem układanki jest uważność – główne narzędzie operacyjne w biznesie. „Można bezpośrednio przełożyć jej wartość na dolary czy euro. We współczesnym świecie, w którym stres eliminuje uważność, doświadczamy ostrych kryzysów zarówno ekonomicznych, jak i relacyjnych” – mówi Monika Dębicka.

Kiedy intuicję połączysz z uważnością i entuzjazmem, być może na problemy w pracy zaczniesz patrzeć jak na wyzwania. Porażka jest szansą na zmianę – pokazuje obszar, na którym powinieneś się skoncentrować. Nieświadomie około 90 proc. energii marnujemy na opieranie się przeszkodom, tymczasem to one budują naszą wewnętrzną siłę. Czy nie lepiej skoncentrować energię na rozwiązaniu zamiast na problemie? Pogódź się z tym, że żyjesz w świecie składającym się z przeciwności. Po hossie zawsze następuje bessa. „Tam, gdzie wcześniej widziałem problemy, nagle zobaczyłem szansę na rozwój. Rozwój jest nierozerwalnie związany z kryzysem. Aby z niego skorzystać, trzeba wyjść poza strefę komfortu i zmierzyć się z własnymi słabościami. Dzięki Apeksowi chętniej podejmuję ryzyko. Wzrosła moja asertywność w zespole” – zauważa Wojtek Czupta, account menedżer w Microsofcie.