Imię Enigma nadał diamentowi jego pierwszy właściciel. Mężczyzna, chcący zachować anonimowość, znalazł surowy diament w latach 90. XX wieku i zlecił jego oszlifowanie. Jak mówi Sophie Stevens, specjalistka ds. biżuterii w domu aukcyjnym Sotheby’s Dubai, właściciel chciał nadać kamieniowi kształt nawiązujący do symbolu Hamsa. 

Hamsa to starożytny bliskowschodni symbol w kształcie dłoni, mający przynosić szczęście, radość, zdrowie i powodzenie. Ale samo słowo hamsa (też hamesh) oznacza po prostu pięć. I o ile czarny diament nie przypomina dłoni, to z piątką ma wiele wspólnego. Posiada 55 faset (ścięć) i waży 555,55 karatów.

Czarny diament sprzed miliardów lat

Czarne diamenty należą do niezwykle rzadkich znalezisk i są uważane za pozostałości asteroid i meteorytów, które uderzały w Ziemię przed miliardami lat.

Czarne diamenty datujemy na około 2,6–3,8 mld lat i uważamy, że mają pozaziemskie pochodzenie. Sądzimy, że powstały, kiedy asteroida uderzyła w Ziemię i spowodowała chemiczne osadzanie z fazy gazowej, co doprowadziło do utworzenie tych diamentów, albo że rzeczywiście były one częścią meteorytu, który zderzył się z Ziemią – wyjaśnia Stevens.

Chemiczne osadzanie z fazy gazowej to proces zachodzący w bardzo wysokich temperaturach, w którym substancje znajdujące się w fazie gazowej osadzają się na jakimś materiale (np. skale), zmieniając jego właściwości fizyczne i chemiczne. Badania Enigmy wykazały, że zawiera śladowe ilości azotu i wodoru, a także osbornit – odmianę azotku tytanu występującą wyłącznie w meteorytach.

Za międzygwiezdnym pochodzeniem czarnych diamentów ma przemawiać też fakt, że są znajdowane jedynie w Brazylii i Republice Środkowoafrykańskiej. To – argumentuje ekspertka Sotheby’s – potwierdza, że powstały miliardy lat temu, kiedy oba te kontynenty były połączone i tworzyły jeden superkontynent, Rodinię.

Czarny diament można kupić za kryptowaluty

Aukcja internetowa, na której ma zostać sprzedany największy znany czarny diament na świecie, rozpocznie się 3 lutego i potrwa tydzień. W tym czasie dom aukcyjny będzie przyjmował oferty od kupców z całego świata. Choć oferta nie ma ceny startowej, przedstawiciele Sotheby’s liczą, że uda się osiągnąć pułap 5 mln dolarów.

– Ponieważ czarne diamenty nie są często widywane na rynku, jest bardzo niewiele przykładów takich aukcji z przeszłości. Jedna z ostatnich aukcji miała miejsce w 2001 roku i dotyczyła znacznie mniejszego kamienia o wadze 33 karatów, podczas gdy Enigma ma 555,55 karata – mówi Stevens.

Ze względu na szczególne pochodzenie i właściwości diamentu, Sotheby’s chce dotrzeć z ofertą nie tylko do typowych kolekcjonerów biżuterii i drogich kamieni, lecz także do szerszego grona potencjalnych kupców. Dlatego też zdecydowano, że w aukcji będzie można płacić kryptowalutami.  

– Nie akceptujemy kryptowalut w większości naszych transakcji. Jednak dla bardzo wyselekcjonowanych, wyjątkowych kamieni jesteśmy w stanie na to przystać. W przypadku Enigmy potencjalnymi nabywcami mogą być osoby związane ze światem kryptowalut lub osoby zaangażowane w krypto-start-upy. Musimy dostosować się do trendów, więc sprawdzamy to rozwiązanie – wyjaśnia Stevens.

Czarny diament – jak wygląda?

Czarne diamenty, zwane też karbonado, różnią się od białych i tzw. kolorowych diamentów nie tylko wyglądem. Podczas, gdy tradycyjne diamenty są zwykle znajdowane w skale kimberlitowej, zaliczanej do skał wulkanicznych, czarne diamenty znajdują się w osadach aluwialnych – naniesionych przez rzeki i inne cieki wodne. Czarne diamenty znajdują się też bardzo blisko powierzchni, podczas gdy poszukiwanie białych diamentów wymaga prowadzenia głębokich wykopalisk.

Z wyglądu surowy czarny diament podobny jest do bryłki węgla drzewnego lub kamiennego, do czego zresztą nawiązuje nazwa karbonado. Nawet po oszlifowaniu kamienie te wydają się ciemne, nieprzejrzyste, porowate. Często wykazują jedynie subtelny połysk. Po raz pierwszy zostały uznane za rodzaj diamentu w 1841 roku przez portugalskich poszukiwaczy, którzy natrafili na kamienie w Brazylii.

Wyjątkowy w przypadku czarnych diamentów jest również fakt, że nie mają takiego samego składu chemicznego jak białe diamenty i nie posiadają pojedynczej linii symetrii. Są diamentami polikrystalicznymi, co oznacza, że składają się z wielu małych kryształów. Ze względu na swoją charakterystyczną strukturę, czarne diamenty są znacznie trudniejsze w obróbce od pozostałych kamieni.

 

Źródło: Sotheby’s, The National News.