Przyjmuje się, że Ziemia – podobnie jak wszystkie inne planety – powstała w wyniku akrecji. Akrecja to nagromadzenie się ziaren kosmicznego pyłu pozostałego po powstaniu gwiazdy. Miliardy lat temu, kiedy narodziło się nasze Słońce, unosiła się wokół niego wielka chmura gazu i pyłu. Była to tzw. mgławica słoneczna. Krążące w niej kawałki skał zaczęły łączyć się w coraz większe masy, a jedna z takich mas 4,5 mld lat temu przekształciła się w Ziemię.

Ale akrecja nie ustała całkowicie. Obecnie też miewamy z nią do czynienia, choć w śladowych ilościach. Na Ziemię wciąż spadają bowiem ziarna kosmicznego pyłu w postaci meteorytów. Te „kosmiczne okruchy” każdego roku zwiększają masę naszej planety.

Równolegle Ziemia pozbywa się części swojej masy poprzez tzw. ucieczkę atmosfery. To proces nieco podobny do parowania, choć na znacznie większą skalę. Polega na tym, że atomy tlenu, wodoru i helu obecne w naszej atmosferze pochłaniają tak dużą ilość energii słonecznej, że są w stanie uwolnić się od pola magnetycznego Ziemi (które utrzymuje je w atmosferze) i uciec w przestrzeń. 

Ziemia się kurczy: o ile ton rocznie?

Te procesy nieustannie wpływają na całkowitą masę Ziemi – mówi współpracujący z NASA dr Guillaume Gronoff, ekspert zajmujący się badaniami atmosfery. – Ze względu na gazowe dary Ziemi dla kosmosu, nasza planeta, a konkretnie jej atmosfera, kurczy się. Co prawda niewiele, ale jednak się kurczy – podkreśla dr Gronoff.

Naukowiec przywołuje szacunki, z których wynika, że co roku Ziemia zyskuje – głównie dzięki spadającym meteorytom – ok. 16,5 tys. ton masy. Z kolei szacunkowe tempo ucieczki atmosfery (obliczone na podstawie wieloletnich danych satelitarnych) pokazuje, że tą drogą Ziemia traci ok. 82,7 tys. ton. 

– Oznacza to, że w sumie Ziemia traci ponad 66 tys. ton masy rocznie. Choć wydaje się, że to bardzo dużo, w kontekście całej planety jest to bardzo, bardzo, bardzo mała liczba – uspokaja dr Gronoff.

A ile waży Ziemia? Przyjmuje się, że masa Ziemi wynosi 5,972E24 kg, gdzie E24 oznacza 1024.

Ziemia się kurczy: czy straci atmosferę?

Badacz uspokaja, że kurczenie się Ziemi „na dłuższą metę nie jest problemem”. Korzystając z szacunków dotyczących ucieczki atmosfery, dr Gronoff obliczył bowiem, że przy utracie 60 tys. ton gazów rocznie, całkowita utrata atmosfery przez Ziemię zajęłaby 5 miliardów lat.

Jednak zachodzące na naszej planecie procesy, takie jak parowanie wody i erupcje wulkanów, sprawiają, że braki w atmosferze są na bieżąco uzupełniane. Dzięki temu – szacuje naukowiec – zanim Ziemia straci atmosferę, minie 3000 razy więcej czasu, a więc ok. 15,5 bln lat.

Najpewniej ludzkość nie przetrwa na tyle długo, aby przekonać się czy te szacunki są bliskie prawdzie. Za 5 mld lat Słońce ma zamienić się w czerwonego olbrzyma, co może oznaczać koniec życia na Ziemi. Zresztą, postępujące globalne ocieplenie i zmiany klimatyczne doprowadzą do zagłady człowieka o wiele wcześniej, możliwe, że w ciągu najbliższych stuleci – szacują klimatolodzy.

 

Źródło: LiveScience.