ZAGADKA FLORETU

Doświadczanie zjawisk paranormalnych to jedno. – Pytanie, czy osoba, która doświadcza omamu, traktuje to jak normę, co może świadczyć o rozwoju choroby, czy szuka racjonalnego wyjaśnienia? – zastanawia się psychiatra. To drugie podejście zaowocowało odkryciem wielu zjawisk, które tłumaczą pojawianie się duchów. Tak było w przypadku inżyniera Vica Tandy’ego z Law Coventry University. Pracownicy budynku, w którym mieściło się jego laboratorium, zaczęli doświadczać paranormalnych zjawisk. Jedna ze sprzątaczek po ujrzeniu zjawy rzuciła pracę. Sam Tandy pewnego sierpniowego wieczora dostrzegł niewyraźną postać wyłaniającą się z lewej strony, na skraju jego pola widzenia. Kilka dni później inżynier przyniósł do laboratorium swój floret, żeby go naprawić. Kiedy zamocował go w imadle, ten zaczął wibrować. Zamiast obwiniać duchy, Tandy odszukał źródło zakłóceń – był to nowo zainstalowany potężny wentylator. Wytwarzał fale zwane infradźwiękami, czyli drgania o niskiej częstotliwości (poniżej 20 Hz) niesłyszalne dla ludzkiego ucha. Mogą one sprawiać, że ludzie mają dziwne odczucia: niepokój czy drganie pola widzenia.

PSYCHOLOGIA - PARALIŻ SENNY

SEN MARA

Nie ma skutecznej metody zapobiegania tej przypadłości. Podobnie jak nie ma sposobu, żeby paraliż senny świadomie przerwać

Budzisz się, jesteś świadomy, ale nie możesz ruszyć ręką ani nogą. Co gorsza, doświadczasz uczucia duszenia, jakby ktoś lub coś usiadło na twojej klatce piersiowej. – Ludzie
od wieków interpretowali to zjawisko jako atak demona sukkuba – mówi dr Szyburska. W Niemczech demon nosi nazwę Alpdruck („ucisk elfa”), Francuzi nazywają go cauchemar, a Japończycy kanashibar. Zjawisko jest powszechne – przynajmniej raz doświadczyło go ponad 40 proc. ludzi. To tzw. paraliż przysenny, stan występujący podczas
zasypiania lub wybudzania objawiający się porażeniem mięśni przy jednoczesnym zachowaniu pełnej świadomości. Zjawisku towarzyszą omamy hipnagogiczne czy hipnopompiczne, dlatego możemy wtedy słyszeć głosy lub widzieć dziwne postacie. „Praca zmianowa, jet-lag, przemęczenie, deprywacja senna są czynnikami, które zwiększają prawdopodobieństwo zakłócenia cyklu snu i wystąpienia epizodu paraliżu sennego” – wyliczają Julia Santomauro i Christopher C. French, badacze z Goldsmiths University of London.

Tandy zauważył również, że w niektórych budynkach pewne naturalne zjawiska, jak wiatr poruszający konstrukcją dachu, mogą wytwarzać infradźwięki, które przypisuje się duchom. W badaniach potwierdził obecność infradźwięków m.in. w nawiedzanej przez duchy XIV-wiecznej piwnicy w Coventry czy na zamku Warwick. Naukowcy wyemitowali dwukrotnie infradźwięki podczas koncertu fortepianowego w Liverpool Metropolitan Cathedral w 2002 roku. Następnie poprosili słuchaczy o opisanie wrażeń. 22 proc. badanych przyznało, że czuło niepokój w pewnych momentach koncertu.

Dr Justyna Szyburska zwraca uwagę, że powtarzalne dźwięki – np. mantry czy drgania wywołane poruszaniem mis – mogą silnie oddziaływać na ludzi. – Nie tylko wprowadzają w stan hipnozy, mogą też wywołać halucynacje, a nawet epizod psychotyczny – wylicza. Trafiali już do niej pacjenci w takich stanach wywołanych przez całonocne czuwanie, rekolekcje, medytacje. – Jeden z pacjentów, młody chłopak, wpadł w psychozę, w wyniku której rozdał wszystko, co miał. W jego przypadku obrzęd był wyzwalaczem choroby, potem zdiagnozowano u niego schizofrenię – mówi psychiatra.