Tym, czym dla Niemców jest finał w Bernie, tym dla Polaków jest mecz na Wembley albo… spotkania z Rosjanami. Gdyby w czasach, kiedy Gerard Cieślik strzelał bramki Lwu Jaszynowi, bramkarzowi reprezentacji ZSRR, istniała telewizja, ten drobny i niski zawodnik zostałby bożyszczem i nie mógłby spokojnie przejść przez ulicę. Pod warunkiem oczywiście, że komunistyczna telewizja pokazałaby, […]